czwartek, 29 czerwca 2017

Stanąć w słońcu i cieszyć się latem

Smaki lata
Przeczytałam ostatnio, że kobieta pakuje swoje walizki 2 godziny przed wyjazdem, a rozpakowuje 3 miesiące po powrocie. Ile, Twoim zdaniem, jest w tym prawdy? 
Jeśli chodzi o rozpakowywanie to, w moim przypadku, gdyby nie mój wyjątkowy mąż, zapewne byłoby w tym sporo prawdy. Za to w sprawie pakowania się na wyjazd, odkąd mam dzieci (im szybciej rosną tym szybciej pakują się same 😉) zabieram się do walizek zdecydowanie wcześniej niż wspomniane 120 minut 👍
W tym roku spanikowałam w obliczu walizek. 
Gdy wybierasz się w ciepłe kraje, pakowanie jest proste. Wrzucasz sukienki, kostiumy kąpielowe, zgrabne butki, kapelusz, krem p.słoneczny i gotowe.
Zupełnie inaczej wygląda twoja walizka, gdy wybierasz się w góry. Ostatnie dni doskonale pokazały, że prognozy pogody nawet na nizinach mogą przypominać karuzelę. Słońce i błękitne niebo w ciągu kilku chwil zmienia się w mroczny dzień z szalejącym wiatrem i rzęsistym deszczem. Burza goni burzę przecinając dzień chwilami tropikalnego lata. 
Więc.. spanikowałam.
Czy potrzebnie? Ależ skąd! Oczywiście walizki nawet jeszcze nie są zdjęte z poddasza. Na łóżku piętrzą się nieprzyzwoite stosy "różnopogodowych" ubrań. Ale skoro już je powyciągałam z szafy to może spakowanie walizek 2 godziny przed wyjazdem okaże się strzałem w dziesiątkę?
Czy nie lepiej stanąć w słońcu i cieszyć się latem? radosną myślą o tym co za chwilę? Cieszyć się ciepłem, zapachem i kolorem najbardziej obiecującej pory roku?
Cudownego lata 💛



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za odwiedzenie mojego bloga, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)