czwartek, 20 kwietnia 2017

Pamiętaj co to znaczy być młodym :)


Młody człowiek może nie rozumieć jak dorosły myśli i czuje, 
ale starzy ludzie ponoszą winę 
jeśli zapomną 
co to znaczy być młodym"

Joanne Rowling (Albus Dumbledore)

Jest coś niezwykłego w spotkaniu pokoleń. Każdy z nas odczytuje codzienność z innej perspektywy, w której wiek odgrywa kluczową rolę. Dziś przez krótką chwilę obserwowałam mojego starego i schorowanego tatę, który próbował przekazać mojej nastoletniej córce jak wielkim darem jest młodość: "Korzystaj i baw się" powiedział.
A ja zawieszona wiekiem między nimi rozumiałam co czuje każde z nich. Dziś znam już znaczenie upływającego czasu, a jeszcze wciąż pamiętam jak abstrakcyjnym pojęciem był upływający czas gdy miałam zaledwie kilkanaście lat...
Patrzyłam na łzy w oczach taty. Łzy radości człowieka, który z miłością patrzy na dziecko i łzy smutku bezpowrotnie straconej młodości wcześniej tak niedocenianej... przez każdego z nas.
Mój tata... Takie chwile jak dzisiejsza chcę pamiętać. 
Takie chwile... ciepłe.. prawdziwe... bezcenne... dziękuję

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

10.000 razy


Nie bardzo wiedziałam jak zatytułować dzisiejszy post. Chciałabym napisać o porażce, a ta nie jest czymś czym chcemy się chwalić. Odwrotnie niż gdy chodzi o sukces?
I gdy tak siedziałam myśląc jak zacząć, przypomniałam sobie jedno z najfantastyczniejszych określeń porażki. Thomas Edison powiedział:
- To nie była porażka. Po prostu znalazłem 10.000 sposobów kiedy to nie zadziała.

Czy porażka jest w naszym życiu konieczna? Ha, to temat rzeka. Zacznijmy od tego, że to samo zdarzenie może być przeróżnie odbierane przez różne osoby. I to co oznacza koniec dla jednych, może być wskazówką dla innych. Popatrzmy na Edisona. Szczerze podziwiam ludzi,  dla których "Porażka jest szansą żeby zacząć raz jeszcze tym razem mądrzej" - to powiedział Henry Ford, a ja wciąż się uczę.
To bardzo mądre słowa, które warto zapamiętać. Nie powinniśmy pozwolić, żeby niepowodzenie nas przygniotło lub co gorsza pokonało. Widziałam takich, których żal i złość zniszczyła. Widziałam też takich co osiągnęli znacznie więcej, bo po dużej porażce przestali się bać i ośmielili sięgać dalej.
Dziś długo rozmawiałam z Przyjaciółką o porażce właśnie. Tym co by być mogło gdyby okoliczności były inne. O tym jak długą drogę jesteśmy gotowi przebyć i jak wiele razy podnieść się by znów próbować. Skąd wiedzieć, że zrobiliśmy dość i, w którym momencie należy się wycofać. I co najważniejsze, czy wycofanie się jest rzeczywiście poddaniem, czy nowym, mądrzejszym o doświadczenie, rozdaniem. Gdzie postawić granice sobie i innym. Odpowiedzieć na to wszystko jest bardzo trudno. W większości przypadków "trzeba by życie dwa razy przeżyć" jak mawiają nasze Mamy. Tylko czy dwa życia wystarczą?
Może wcale nie popełniliśmy błędu.  Może w zaistniałej sytuacji to było najlepsze co mogliśmy zrobić. A może nasze wyobrażenie lub oczekiwania były nieadekwatne. Plus, warto pamiętać, że nie jesteśmy samotną wyspą. Nie wszystkie okoliczności zależą od nas i na bardzo wiele z nich naprawdę nie mamy wpływu.
Oczywiście jest jeszcze faktor szczęścia, sprzyjające okazje i wykorzystane szanse, odpowiednie miejsce i czas. Życzliwi, lub wręcz przeciwnie ludzie.


Skoro już tak "rzucam" cytatami to pozwól na jeszcze jeden:
Nie osądzaj mnie przez mój sukces.
Popatrz ile razy upadłem i się podniosłem. 
Teraz mnie oceń. 
~Nelson Mandela~

niedziela, 2 kwietnia 2017

Rozkwitnij wiosną


Kawa wśród kwiatów? O tak! poproszę :)

Bardzo lubię ten moment kiedy wiosna eksploduje zielenią i pierwszymi kwiatami. Chwila kiedy czuję, że słońce i śpiew ptaków oczyszcza mnie z ciężaru jesienno-zimowej szarości. Powietrze staje się przejrzyste, mój oddech głębszy, spokojniejszy. Rozwijam żagle...
Cudownego kwietnia dla Ciebie 😊