wtorek, 21 lutego 2017

O kiełkach nie tylko kulinarnie ;)


CzytamyKiełki jarmużu bogate w witaminę A,K i C a także sód, potas i żelazo. 
A mnie ujęły ... kolorem i delikatnością. Można im nawet zarzucić brak smaku, dzięki czemu nie są kontrowersyjne za to zdecydowanie dekoracyjne :)
Przedwiosenna kanapka na desce Liva grey od Green Gate


Tylko, że tak naprawdę nie o kiełkach dziś mowa, a raczej o kiełkach bardziej symbolicznie.
Do refleksji bardziej niż postanowienia noworoczne skłania mnie wiosna. Prawdopodobnie dlatego, że wraz z nią kiełkuje i to dosłownie nowe. Z kiełkami jednak bywa tak, że tylko z części z nich wyrośnie coś pięknego, lub/i wartościowego. Część sobie nie poradzi, a część okaże się bezużyteczna lub destrukcyjna. Z nimi też trzeba sobie radzić, o czym wie najlepiej każdy kto kocha ogrodnictwo ;)
Byłam niedawno na wernisażu Znajomego. Zupełnie inaczej ogląda się prace osoby, którą się zna - choćby trochę. Inaczej patrzy się na obrazy i inaczej po ich obejrzeniu na Autora. Dopiero za drugim razem zaczęłam to rozumieć... człowiek się uczy... 
Przy okazji trafiłam na "wernisaż po sąsiedzku": ładne, dopracowane, wręcz sterylne obrazy a w nich smutek, strach, przerażenie i bezsilność - tak je odebrałam. Nagle przyszła refleksja jak wiele jest takich osób jak autorka prac. Nie wszystkie potrafią wyrazić się przez obraz, wiele z nich robi to słowami: wierszem lub najbardziej codzienną prozą. Ich dusze pełne są kiełków, tych które wyrosły jako destrukcyjne. Czy mają świadomość jak działają na innych? Mają potrzebę pokazać emocje, dać świadectwo, że życie to nie bajka - bo tak jest - ale... czy mają świadomość co stanie się z emocjami tych, na których trafią? 
Daleka jestem w swych umiejętnościach od zaklinania rzeczywistości. Jak każdy miewam dni lepsze i gorsze. Bardzo się staram, żeby tych lepszych było więcej. W mojej głowie kiełkują różne myśli, pomysły i postanowienia. Staram się nie zajmować zbyt długo tymi, które przepadły a raczej poświęcić swój czas na te, które mają jeszcze szansę. Czasem trochę mi wstyd i czuję żal, że coś w co wierzyłam nie udało się. Ty pewnie też, ale jeśli próbowałaś to może z następnym będzie lepiej, porzuć żal, odpuść sobie smutek, pozwól żeby wyrosło coś dobrego <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za odwiedzenie mojego bloga, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)