niedziela, 29 stycznia 2017

Gryzące się kolory - prawda czy mit...


Będąc małą dziewczynką nasłuchałam się wskazówek, które wryły się w moją pamięć na zawsze: "Pamiętajcie, że nigdy nie łączymy czerwonego z zielonym, żółtego z fioletowym, pomarańczowego z niebieskim i różowego z czerwonym" "Pamiętajcie również nie łączyć ze sobą wzorów, jeśli sweterek jest w paski spódniczka musi być gładka"- huczały kobiece poradniki.
Jako młoda, cicha i krnąbrna osóbka pod koniec podstawówki nosiłam spódniczkę w szkocką kratę z dominacją czerwonego, koszulę w drobne kolorowe groszki i gładki 😉 zielony sweterek. Ten zestaw pokochałam i promowałam od wczesnej jesieni do późnej wiosny. Nie pamiętam, żeby ktokolwiek, kiedykolwiek ze mną o nim rozmawiał, ale w czasach braków i niedostatków trochę inaczej rozmawiało się w podstawówce o modzie niż obecnie 😁 Na szczęście mój strój był z "dobrych gatunkowo", a na pewno niezniszczalnych tkanin, które wyglądały jak nowe również po niezliczonej (jak się domyślacie) liczbie prań. Były też szybko schnące i nie wymagały prasowania... 😂
Minęło ćwierć wieku (😳!) i wszystkie brednie o kolorach i wzorach zdezaktualizowały się bezpowrotnie 😌 Może moje dzisiejsze zamiłowanie do mieszania kubków to nic innego jak echo mojego krnąbrnego dzieciństwa?

Kolory się nie gryzą, gryzą się, a raczej gryzą nas niepotrzebne uprzedzenia i imperatywy, których nauczeni trzymamy się kurczowo, nieumiejętnie rozdzielając co słuszne a co nie.
Zabawa z kolorami lub jej brak to naprawdę drobiazg. 
Co w sytuacjach kiedy widzimy, że komuś człowiekowi lub zwierzęciu dzieje się krzywda: to może być krzycząca na swoje dziecko matka przed sklepem, lub chory, zaniedbany pies . Czy będziemy trzymać się zasady: nie wtrącaj się, nie twoje dziecko, nie ty je wychowujesz lub nie twój pies, ma właściciela, który powinien o niego zadbać? Czy umiemy znaleźć granicę, którą powinniśmy szanować i tę gdzie interwencja jest wskazana? Zasady są potrzebne, nie jesteśmy samotną wyspą i potrzebujemy wskazówek żeby odnaleźć się wśród ludzi. Jednak wciąż powinniśmy szanować naszą intuicję i wspierać naszą empatię.
Pamiętacie co powiedział Kubuś Puchatek?:
- Kubusiu jak się pisze MIŁOŚĆ?
- Prosiaczku MIŁOŚĆ się nie pisze, MIŁOŚĆ się czuje!
P.S. Miłość jest czerwona jak serce i słodka jak kolor różowy. Kolory się nie gryzą 😉 


środa, 11 stycznia 2017

Co robić w długie, zimowe wieczory? ;)

Domowa granola
Chciałam zrobić prezent dla wyjątkowej osoby. Nie chciałam niczego specjalnie kupować. Chciałam, żeby było zdrowe (to był najważniejszy warunek), delikatnie słodkie (a jednak 😉! ) i domowe. Przygotowując coś pysznego myślę o osobach, dla których gotuję. Myślę dobrze, myślę życzliwie, myślę ciepło. Tym razem było tak samo.
To bardzo prawdziwe i empirycznie sprawdzone: niewiele rzeczy wywołuje w nas więcej emocji niż jedzenie (o tych, które wywołują większe emocje teraz nie napiszę, bo jest zdecydowanie przed 22:00)
Domowa granola "chodziła" za mną od bardzo dawna, ale jednocześnie trochę "straszyła" - nie wierzyłam, że jest prosta i nieskomplikowana, a przepisu* szukajcie tutaj. Myślę, że na wszystko w życiu musi przyjść odpowiedni moment - choć nie zawsze przychodzi.. jednak warto czekać.
I tak właśnie powstał pomysł na Home made słoiczek z granolą dla zdrowia 💟
Nie mam pojęcia jaki ma termin przydatności i prawdopodobnie nie ma to znaczenia, bo długo się nie utrzyma - jest pyszna. 
A wracając do sedna: co robić w długie, zimowe wieczory? Poza rzeczami oczywistymi jak czytanie i rozmowy przy kominku :D proponuję eksperymenty kulinarne. Możemy szukać inspiracji na blogach (ja tak właśnie robię 😊 ) lub wykazać się kreatywnością tworząc coś własnego (prześlijcie przepis, chętnie wypróbuję!)
Ostatnio pewna mądra osóbka napisała o Równowadze, która przyszła do niej w nowy rok i została na dłużej. Na moje pytanie: skąd ją wzięła odpowiedziała, że po prostu otworzyła drzwi i zaprosiła ją do środka. Cynik by się śmiał, a ja "pobiegłam do drzwi".
Inspirującego otwierania drzwi Wam życzę a obu Aniom za inspirację pięknie dziękuję 💛💗



Słoiczek, serwetki i łyżeczki z Passion4home.pl


*przepis na granolę zaczerpnęłam z bloga addiopomidory.pl

niedziela, 1 stycznia 2017

Nowy Rok i świat pełen ludzi :)


Kalina Królowa Lasu...


W swoim życiu spotkasz wiele typów ludzi. 
Spotkasz Delikatne Kwiaty, Rozszalałe Oceany, Ciche Lasy, Wyniosłe Góry i Kolorowe Nieba. 
Spotkasz Burze z Piorunami, spotkasz Błyskawice. 
Będą próbowali Cię powalić i pozostawić bez tchu. 
Spotkasz Wschody Słońca, spotkasz Ogrody. Dadzą Ci światło i zabiorą ku przygodzie. 
Poznawaj ich. Zgub się z nimi. 
Oni wszyscy mają coś do zaoferowania i mogą Cię czegoś nauczyć.
(autor nieznany)


Na swój pokręcony sposób nie mogę się doczekać tego co się za chwilę, za kilka dni, miesięcy stanie. Mój oddech jest dziś krótki, urywany, podekscytowany. Pierwszy dzień nowego roku :) Pociesza mnie myśl, że nie jestem odosobniona. Inni też przeżywają podobnie, może oprócz tych, którzy zmagają się z konsekwencjami ostatniej nocy ;)
Jak to zgrabnie powiedział mój Sąsiad: "walczą o życie" ;)
(Wiecie, że mężczyzna nigdy nie choruje? - On zawsze walczy o życie! :D)
A życie jest nieprzewidywalne. To co dziś zakładasz jako pewnik, jutro w jednej chwili może się zmienić. To co Cię przeraża i straszy jutro może się ziścić i całkowicie przewartościować Twój świat. To co miało być porażką może okazać się zrządzeniem losu i zmienić Twoje życie na lepsze. Ludzie, którzy byli przyjaciółmi mogą odwrócić się na pięcie i odejść odwróceni plecami, a Ci których wcześniej nie zauważałeś wyciągnąć pomocną dłoń. W ten sposób zyskasz nowych Przyjaciół. Będą i tacy, którzy bez względu na okoliczności będą przy Tobie. I rzeczywiście każdy z nich, również ten który odejdzie, czegoś Cię nauczy.
Żyjemy w zabieganym, zapętlonym życiu ciągłych, pilnych, niedokończonych spraw. Szanujmy ludzi, których mamy wokół. Nie traktujmy przyjaźni jak inwestycję, bądźmy dla siebie ludźmi <3 A w przyszłość patrzmy z optymizmem. Pamiętajmy, że większość tego czego się obawiamy nigdy się nie zdarzy! Dobrego Nowego Roku ! :)