czwartek, 1 grudnia 2016

Grudzień otwarta księga czystych stron

Grudzień jak otwarta księga czystych stron


Grudzień to szczególny miesiąc, w którym więcej mamy w sobie miłości, życzliwości i wyrozumiałości. Zadbajmy o czas żeby móc je sobie okazać 💛

***
Centrum handlowe. Środek dnia. Siedzę przy długim stole, piszę, piję herbatę. Na przeciwko siada Dziewczyna. Ma zmęczone, błękitne, smutne oczy. Właśnie wyszła od lekarza. Powinna wracać do łóżka i nareszcie zadbać o siebie. Przeziębienie ciągnie się od miesiąca. Zamiast tego biega w poszukiwaniu prezentów pod choinkę, choć tak naprawdę nie chce ani Świąt ani Wigilii. 
Dwie Kobiety siedzące obok nas na chwilę przerywają rozmowę patrząc z niedowierzaniem.
A Dziewczyna o niebieskich oczach zaczyna opowiadać: o swoim ojcu, starszym już człowieku, który swoje niezadowolenie z życia rozlewa na cały świat, wciągając w huragan złości każdego kogo spotka. O swoim bracie, który tak jak ojciec każdego dnia musi walczyć i stawać na przeciw złym, złośliwym ludziom. Obaj są ze sobą aktualnie skłóceni i choć zbliżają się święta żaden nie chce przerwać swojej niedorzecznej walki o rację.
Dziewczyna mówi, że gdybym ich spotkała, każdego z osobna, byłabym zachwycona. Uśmiechnięci, dowcipni, uczynni. Niemal każda kobieta patrzy na nich z podziwem. Dlaczego nie potrafią być tacy dla niej? Na końcu opowiada o swojej mamie, która od zawsze kluczy w labiryncie domowych awantur. Nieważne jak wiele ciepła i miłości okazuje, jak bardzo stara się przegonić wszystkie chmury, bez przerwy wpada na ścianę niezadowolenia i złości. Dziewczyna i jej brat już dawno wyprowadzili się z domu, pozakładali swoje rodziny (jego się rozpadła) lecz tradycyjnie spotykają się z okazji Świąt w jej domu właśnie.
Latami zastanawiała się dlaczego grudzień jej nie cieszy. Dlaczego nie potrafi, jak jej koleżanki, z radością piec ciasteczek i planować Wigilii. Do dzisiaj. Właśnie przed chwilą odebrała telefon od brata, który kazał jej wybierać "ojciec albo ja".
Nasze sąsiadki przy stoliku obok, już nie patrzą z dezaprobatą. Na chwilę w ogóle przestały rozmawiać. Czy któraś z nich niesie podobny bagaż?
Dziewczyna dopija herbatę i przeprasza za swoje zachowanie. Tego wszystkiego nie mogłaby powiedzieć żadnej z koleżanek. Wstydziłaby się. Ale musiała powiedzieć komuś, bo nie wie co ma robić. Najchętniej zabrałaby mamę do siebie, ale ta jest za dobra żeby zostawić ojca. Brat ma fajne dzieciaki i Dziewczyna nie wyobraża sobie Wigilii bez nich. Jest w potrzasku....
***

Grudzień to szczególny miesiąc, w którym więcej mamy w sobie miłości, życzliwości i wyrozumiałości. Spróbujmy wykorzystać ten czas żeby ze sobą rozmawiać. Nie wracać do przeszłości, nie roztrząsać i nie oceniać. Otworzyć grudzień jak otwartą książkę czystych stron i powoli ją zapisać. Bez pośpiechu. Codziennie po jednym, prostym zdaniu. Dobrym zdaniu. Czy jeśli Dziewczyna powie to swojemu ojcu i bratu to czy posłuchają? 

Bardzo jej tego życzę <3




3 komentarze:

  1. Oj, ale smutna historia o zapominaniu przez ludzi co jest tak naprawdę w życiu ważne. Oby jak najmniej takich sytuacji!
    Zdrowych i Pogodnych Świąt życzę
    Katarzyna

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję bardzo! Cudownych Świąt i Wspaniałego, Nowego Roku, który powoli podchodzi do naszych drzwi z przyjaznym uśmiechem :)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za odwiedzenie mojego bloga, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)