piątek, 9 września 2016

Grey&Dusty blue

Kubki z kolekcja Stephanie grey i Stephanie dusty blue Green Gate klik

Wrzesień to fajny czas, kiedy lato mieszamy z jesienią. Jest słonecznie, gorąco, wręcz upalnie, a my już wypatrujemy jesieni. Wrzesień to jeden z najpiękniejszych miesięcy w roku niesłusznie napiętnowany przez początek szkoły i schyłek lata.
Ale skoro wspomniałam o jesieni to delikatnie przemycę odrobinę szarości, którą jak wiecie uwielbiam i przedstawię nowy kolor z kolekcji Green Gate: dusty blue (to ten kolor na kubeczku "z tyłu" i na zdjęciu poniżej). Tradycyjnie nieco namieszałam, żeby nie trzymać się sztampowo jednakowych produktów. 
Początek września wywrócił mój cudowny letni świat do góry nogami. Zajęło mi chwilę - i jeszcze pewnie nie do końca - "ogarnięcie się" po zmianach. 
A zmiany zapowiadały się ogromne, tymczasem są zaledwie kosmetyczne. Tak chyba bywa kiedy do nowych projektów podchodzimy zbyt nieśmiało, niepewnie lub bez przekonania. Nigdy nie skakałam do wody nie widząc dna. Zbyt asekuracyjnie?
Z drugiej strony niedawno natknęłam się na piękne kilka zdań:
"Możesz tego nie dostrzec dziś ani jutro,
ale kiedy spojrzysz wstecz za kilka lat będziesz zaskoczona i onieśmielona tym
jak każde małe zdarzenie, po zsumowaniu, przywiodło Cię we wspaniałe miejsce - właśnie to, w którym zawsze chciałaś być.
Będziesz wdzięczna, że sprawy nie potoczyły się po Twojej myśli w sposób w jaki kiedyś chciałaś."
Dla mnie, z bagażem doświadczenia  i lat jaki mam, te kilka słów jest jak całkiem wiarygodna obietnica ;) 
Dlatego właśnie zamiast "stać nad plamą rozlanego mleka" cieszę się z tego co jest fajne, już mam i z czego nie będę musiała rezygnować. A doświadczenie jakie zdobyłam, ludzie których poznałam, Przyjaźń jaką odnalazłam - są bezcenne.
Cudownego weekendu :)



2 komentarze:

  1. Uwielbiam szarości! Bieżnik w paseczki-uroczy:-)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za odwiedzenie mojego bloga, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)