piątek, 1 lipca 2016

O owsiance inaczej :)



Przede wszystkim będzie o owsiance na różowo :)
Mój romans z owsianką trwa już jakiś czas, a zaczął się przypadkiem... jak to romans ;)
Odstawiałam córki na lekcje tańca, po pracy, głodna a przede mną dwie godziny czekania. Zajrzałam do Skoku na Sok. Znacie? 
Zamówiłam koktajl mango z płatkami owsianymi i to było to! trafiony, zatopiony! Zmiksowane na gładko, smoothie: mango, banan, jogurt naturalny, płatki owsiane z orzechami i rodzynkami. Wiele razy "spotykaliśmy" się na słodkie spijanie przez słomkę ;)


Zajęcia z tańca się skończyły, ale inspiracja owsiankowa została. Ku mojej radości w roku szkolnym stała się tradycyjnym śniadaniem: lekka, łatwa do zabrania na wynos, szybka do przygotowania. Teraz podczas niemiłosiernych upałów i cudownego sezonu owocowego grzechem byłoby nie wykorzystać jej na tyle sposobów na ile tylko się da. Wraz z nietolerancją laktozy pojawiło się w jej składzie mleko sojowe, kokosowe i ryżowe. Poza płatkami owsianymi nic nie jest stałe, składniki mieszają się, wymieniają, owoce proszą o eksperymenty . Popatrzcie jak owsianka przyciąga uwagę ;)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za odwiedzenie mojego bloga, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)