czwartek, 12 maja 2016

Lewkonia w kalarepce i buraczkach :)


Od razu uprzedzam, że to nie przepis kulinarny - choć z kuchnią i jedzeniem ma dużo wspólnego ;)

Lewkonia w buraczkach

Pamiętacie Małgosię - Zaklinaczkę Ziół z poprzedniego posta? Jej magia zadziałała tak silnie, że już następnego dnia wylądowałam w pobliskim sklepie ogrodniczym.

Zakupy zakupy zakupy!

Ogródek warzywny, bo o nim tu mowa, powinien być wiejski, sielski i anielski w swej prostocie a główne skrzypce powinny grać zioła - nie doniczki. Tak pomyślałam i dzięki życzliwości niezastąpionej Pani Edyty Ogrodniczki wypełniłam mój samochód starymi, stylowymi ;) skrzynkami po jabłkach.
Nie oszukujmy się - taka skrzynka to wyzwanie. Powtarzałam głośno mantrę: "prosty i sielski" żeby tylko nie rzucić się na szlifierkę, kubeł z farmą i sama nie wiem co jeszcze, żeby tylko wyeliminować nierówności, zabrudzenia i drzazgi. Pomocne były tu moje nowo nabyte sadzonki, które w upale nie mogły czekać tak długo. Poza tym nie mogłam ich wsadzić do skrzynek pomalowanych jakąś niewiadomego składu farbą. Sąsiadka przez płot spoglądała ciekawie :)
Drewniane stare skrzynki, karton, folia, zszywacz tapicerski i nożyczki - oto mój wstęp do Zaczarowanego Ziołowego Ogródka:



Niewiele jest rzeczy tak  przyjemnych o poranku jak widok kropli rosy :)
Lewkonia w pomidorach :D

Liczę , że lewkonia przyciągnie swym uwodzicielskim zapachem Pszczoły :)
Szczypiorek nie tylko zaostrza potrawy, ale też zdobi ;)

Na razie całość wygląda bardzo skromnie. Traktuję ją jak projekt niezakończony ;)
W moich rustykalnych ;) skrzynkach "siedzą": kalarepka, buraczki, pomidorki koktajlowe, truskawki, etragon, kolendra, bazylia i tymianek. Na posadzenia w oddzielnej skrzynce czeka cukinia i jeszcze mięta. I jest jeszcze jedna skrzynka sałaty. Lewkonia jest niejadalnym, pachnącym dodatkiem choć z zaskoczeniem przeczytałam, że należy do rodziny... kapustowatych!
Teraz rozpoczynam grę na cierpliwość. 
Będę wdzięczna za wszelkie porady :) Zapraszam piszcie!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za odwiedzenie mojego bloga, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)