poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Ciepło i optymizm. Racjonalne decyzje niekoniecznie są najlepsze...

Kula z  masą perłową - klik
Z zazdrością patrzę na fb na zdjęcia koleżanek wypoczywających w słońcu ciepłych wysp. Łapię słońce najlepiej jak potrafię, za każdym razem gdy wychyla się zza chmur :) . Oto natura powściągliwego kwietnia, który dawkuje promienie słońca jakby ich nadmiar mógł nam zaszkodzić. Dziś w górach spadł śnieg. Odsłoniłam firankę, komputer stoi na wprost okna. Na niebie cała paleta stalowoszarych barw. Widzę piękny błękit nieba, nieco niżej śnieżnobiała chmura z wyraźną linią ukrywającego się za nią słońca. Najbliżej mnie niestety robi się coraz bardziej szaro (co jest nieco ironiczne, bo niedawno wychwalałam szarości ;) Z tej najciemniejszej chmury może spaść...wszystko. Na szczęście wszystko łagodzi świeża zieleń drzew z białymi kwiatami kwitnącej czeremchy.
Moje "zdrapywanie" zostało zatrzymane przez sprawy bieżące (moich planów liftingu mebli nie porzuciłam i o nich nie zapomniałam, a dziś nawet udam się po szlifierkę :D ) Tymczasem zdominowały wszystko decyzje, decyzje, decyzje. Łatwiej podejmować te, które nas bezpośrednio dotyczą, trudniej gdy pomagamy w decyzjach najbliższym. Szkoła dla twojego dziecka. Temat rzeka. A ile byś wody nie przelała to i tak nie zajrzysz na dno ;) - Ot taka mała przenośnia. Im większy mamy wybór tym trudniej go dokonać. Zgodzicie się? Zliczamy punkty, tworzymy tabelki zalet i wad. I przychodzi czas na decyzję. Dobrą!
Oto dlaczego łapię słońce najlepiej jak potrafię. Ciepło i optymizm. Racjonalne decyzje niekoniecznie są najlepsze... 





Lampiony Ana klik

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za odwiedzenie mojego bloga, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)