czwartek, 31 marca 2016

Brat Bratek ;)


Co roku w marcu i kwietniu wyglądam przez okno i powtarzam te same przysłowia wyuczone w przedszkolu ("w marcu jak w garncu", "Kwiecień plecień, bo przeplata trochę zimy, trochę lata"...). I choć lata mijają, a anomalie pogodowe są bezsprzeczne i coraz mniej zaskakujące to jednak marzec trzyma ten sam poziom haosu.


 Od mojego zaprzyjaźnionego Ogrodnika wiem, że właśnie taką pogodę jak teraz bratki lubią najbardziej - chłodne, a nawet bardzo chłodne poranki i ciepło w środku dnia :)



Każdy, najmniejszy nawet straganik ogrodniczy, czaruje nas ferią bratkowego bractwa.
Uwielbiam te drobne, trzypłatkowe kwiatki za: kolory, entuzjazm wiosenny, odporność na przymrozki i przystępną cenę :)
Najbardziej zaskakujące w bratku jest to, że jako jeden z niewielu przedstawicieli kwitnącego świata potrafi mieć kwiat zupełnie czarny! Wyczytałam też, że jego matką nie jest natura lecz człowiek :/ który stworzył bratki najprawdopodobniej z krzyżówek fiołków.
Jeśli podarujemy komuś bratki wyślemy sygnał, że się o tę osobę troszczymy i myślimy o niej! Uwielbiam wszelkie dostępne, niewerbalne sposoby okazywania uczuć (oczywiście sama używam również słowa, czasem (za)wiele słów). Niestety nie wszyscy znamy język/ symbolikę kwiatów. A chyba nie ma nic bardziej przykrego dla osoby obdarowującej niż brak reakcji osoby obdarowanej. Bądźmy jednak wyrozumiali i przy braku oczekiwanej reakcji posłużmy się przyjacielem "słowem".
Na razie niezapominajki przewrotnie "grzeją się" w cieple kominka zamiast słońca. Za to bratki! Bratki to zupełnie inne kwiatki :)


Na zdjęciach wykorzystałam w charakterze doniczek Lampiony Diana z tradycyjnie formowanego szkła :) Jeśli pomysł Ci się podoba zapraszam po szczegóły klik





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za odwiedzenie mojego bloga, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)