środa, 9 września 2015

Sekretarzyk, z tęsknoty za listami.....

Sekretarzyk Matylda z Passion4Home
Otoczeni komputerami, laptopami, smartphonami, połączeni portalami społecznościowymi ze stale rosnącą grupą znajomych dzielimy się wrażeniami, uczuciami, doświadczeniami z poczuciem, że nie jesteśmy sami. A ja tęsknię za listami.... Jak już wiecie, wykorzystałam wakacje, żeby zajrzeć do rodzinnych pamiątek z czasów kiedy umiejętność pisania była wartością. Teraz o pisaniu nie myślimy w ten sposób. To jedna z umiejętności, którą chyba nie dość w sobie doceniamy :) Stare listy, które czytałam były jak opowieść w odcinkach. Jedyny sposób przekazania wiadomości o sobie, podzielenia się - tym co my teraz robimy - wrażeniami, uczuciami i doświadczeniami. Jednak listy to sposób bardziej osobisty, ciepły, nierzadko sekretny. Pisanie listów to piękny sposób pielęgnowania więzi rodzinnych i przyjaźni, trwały ślad, który odpowiednio zarchiwizowany zostanie wtedy gdy nas już nie będzie. Lub jak fotografie: pomoże utrwalić w naszej pamięci szczególnie ważne i cenne wydażenia. Prawie widzę jak się uśmiechacie... Wiem, że na pisanie potrzebujemy czasu, a o czas stale walczymy. Ale pomyślmy: spotkanie z kimś kto mieszka daleko nie jest wcale łatwe (z przeróżnych powodów) a list - choć zajmie chwilę - będzie miłym prezentem i gestem pamięci. I nie namawiam do pisania gęsim piórem :D Nie ukrywam: moje listy to maile. Cieszą mnie nie niej niż te z naklejonym znaczkiem, zmoczone deszczem jesiennej słoty. Drukuję je i wkładam do sekretarzyka. Swój ustawiłam w miejscu skąd mam najładniejszy widok za oknem. Piękne widoki pomagają porządkować myśli.
Pisanie listów jest bardzo dziewczęce. Nie powinnyśmy z tego rezygnować nawet jeśli już dawno przestałyśmy biegać po szkolnych korytarzach ;) Ale to co napisałam przed chwilą nie znaczy, że jest zarezerwowane tylko dla płci pięknej. Oglądałyście film Possession z Gwyneth Paltrow i Aaronem Eckhart? To piękna opowieść o miłości, w której stare listy miłosne są głównym, niezastąpionym bohaterem. W mojej rodzinnej opowieści listy są jak drogowskazy w podróży po przeszłości. Czym będą nasze listy? Zadbajmy żeby były czymś ciekawym.....



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za odwiedzenie mojego bloga, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)