wtorek, 15 września 2015

Cat Hostel Bed&Breakfast

Ten widok ujął mnie za serce. W zacisznym kącie, tuż przy nabrzeżu niewielkiego miasteczka pomysłowo i bez dużych kosztów postawiono Hostel dla bezdomnych kotów. Idealne miejsce: między krzewami, blisko ryb. Kotów nie było widać choć z założenia powinny się ich kłebić całe rzesze. Można by nawet zakładać, że zdominują port: jest jedzenie, jest schronienie. Może właśnie dopiero co opuściły przytulisko? Powoli zaczął zapadać zmierzch. Czas na łowy? 
Nie jestem znawcą kociej natury. Ale przypuszczam, że każda istota jest - na swój własny, często niezrozumiały dla innych sposób - spragniona miejsca, w którym może się czuć bezpieczna, suche miejsce gdzie ktoś o nią zadba.
I tak oto (na nabrzeżu niewielkiego miasteczka), ktoś zadbał o schronienie dla bezdomnych kotów, zrobił to mądrze, miał plan, a inni na to pozwolili. 
Powinniśmy walczyć ze stereotypami, wystrzegać się uprzedzeń. Nawet pies z kotem może po sąsiedzku żyć w zgodzie - jeśli zapewnisz mu poczucie bezpieczeństwa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za odwiedzenie mojego bloga, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)