środa, 23 września 2015

Dyniowe szaleństwo

Dynia w klimacie Boho na półmisku z Passion4Home.pl
Rozpoczęło się! Dyniowe szaleństwo. W każdym sklepie, na każdym szanującym się straganie z warzywami można je zobaczyć, kupić, zjeść (już w domu :D ). Piękne, lśniące w różnych odcieniach pomarańczu a nawet zielonego - DYNIE.

Koszyk Garden z Passion4Home.pl
I nie tylko dynie, ale też kabaczki, patisony. I nie tylko zjeść, bo najpiękniejsze są te ozdobne, w przedziwnych kształtach, zaskakującej fakturze, wielokolorowe.
Bardzo lubię kupować je wprost z pola, układać w koszykach i na półmiskach. Ze swoim "długim terminem przydatności" są idealną naturalną dekoracją :)
Kolor srebrny i szary est zawsze pięknym tłem dla intensywnych kolorów
Oczywiście większość z nich na koniec ląduje w pysznej słonecznej zupie dyniowej lub leczo wegetariańskim. Warto przez chwilę poszukać fajnych przepisów na blogach kulinarnych. Dynie są pyszne i zdrowe. Tych jadalnych jest około 20 gatunków. Zawierają dużo witamin: A, z grupy B, PP i C, fosfor, żelazo, wapń, potas i magnez a to nie koniec listy. Są niedrogie, więc łatwo dostępne. Ponieważ dynia w smaku jest dość łagodna łącze ją w parę z ostrą papryczką. Też niezwykle dekoracyjną :)


wtorek, 15 września 2015

Cat Hostel Bed&Breakfast

Ten widok ujął mnie za serce. W zacisznym kącie, tuż przy nabrzeżu niewielkiego miasteczka pomysłowo i bez dużych kosztów postawiono Hostel dla bezdomnych kotów. Idealne miejsce: między krzewami, blisko ryb. Kotów nie było widać choć z założenia powinny się ich kłebić całe rzesze. Można by nawet zakładać, że zdominują port: jest jedzenie, jest schronienie. Może właśnie dopiero co opuściły przytulisko? Powoli zaczął zapadać zmierzch. Czas na łowy? 
Nie jestem znawcą kociej natury. Ale przypuszczam, że każda istota jest - na swój własny, często niezrozumiały dla innych sposób - spragniona miejsca, w którym może się czuć bezpieczna, suche miejsce gdzie ktoś o nią zadba.
I tak oto (na nabrzeżu niewielkiego miasteczka), ktoś zadbał o schronienie dla bezdomnych kotów, zrobił to mądrze, miał plan, a inni na to pozwolili. 
Powinniśmy walczyć ze stereotypami, wystrzegać się uprzedzeń. Nawet pies z kotem może po sąsiedzku żyć w zgodzie - jeśli zapewnisz mu poczucie bezpieczeństwa.

niedziela, 13 września 2015

Jesienny niezbędnik

Imbir, cytryna, ulubiony kubek i zapas chusteczek
Wysłałam męża do sklepiku z warzywami po imbir i cytrynę.
- Choroba w domu? - zapytała Ekspedientka z uśmiechem. Jesienny niezbędnik nie był jej obcy. 
Rzeczywiście, jesień dopadła nas zanim jeszcze się zaczęła. Zagrała nie fair. Miało być Babie Lato - moje ulubione. Tymczasem siedzę w kuchni i systematycznie uzupełniam zapasy "herbatki" imbirowej napełniając nią kolejne kubki. 
W środę rozmawiałam ze znajomą przez telefon: jej głos brzmiał fatalnie, ledwie mówiła, z trudem oddychała. Dwa dni później brzmiała zupełnie inaczej - bez porównania lepiej. W odpowiedzi na moje zaskoczenie podała przepis na napar z imbiru*. Wprowadziłam słowa w czyn i zaczęłam poić moje schorowane dzieci wg. receptury p. Joasi. 
Cudowne ozdrowienie, na które liczyłam, nie przyszło, ale jest zdecydowanie lepiej jeśli chodzi o gardła - to potwierdza odkażające działanie imbiru. A katar - cóż, po raz kolejny potwierdza się powiedzenie o tygodniu i 7 dniach.
Czym jest więc jesienny niezbędnik? Korzeń świeżego imbiru, cytryna, ulubiony kubek i miękkie chusteczki. Jeszcze dorzucę krem typu bepanthen dla złagodzenia obtarć przy noskach. 
Ja niezbędnik zastosuję profilaktycznie - żeby nie stracić nic z Babiego Lata :)


* plasterki imbiru (z ok. 3 cm korzenia) zalać 500 ml wody gotować 3 min. Odstawić do ostygnięcia (powinien być ciepły, ale nie gorący). Dodać sporo soku z cytryny (świeżego). Można dosłodzić miodem. Ważne żeby cytrynę i miód dodawać do ostudzonego naparu.

środa, 9 września 2015

Sekretarzyk, z tęsknoty za listami.....

Sekretarzyk Matylda z Passion4Home
Otoczeni komputerami, laptopami, smartphonami, połączeni portalami społecznościowymi ze stale rosnącą grupą znajomych dzielimy się wrażeniami, uczuciami, doświadczeniami z poczuciem, że nie jesteśmy sami. A ja tęsknię za listami.... Jak już wiecie, wykorzystałam wakacje, żeby zajrzeć do rodzinnych pamiątek z czasów kiedy umiejętność pisania była wartością. Teraz o pisaniu nie myślimy w ten sposób. To jedna z umiejętności, którą chyba nie dość w sobie doceniamy :) Stare listy, które czytałam były jak opowieść w odcinkach. Jedyny sposób przekazania wiadomości o sobie, podzielenia się - tym co my teraz robimy - wrażeniami, uczuciami i doświadczeniami. Jednak listy to sposób bardziej osobisty, ciepły, nierzadko sekretny. Pisanie listów to piękny sposób pielęgnowania więzi rodzinnych i przyjaźni, trwały ślad, który odpowiednio zarchiwizowany zostanie wtedy gdy nas już nie będzie. Lub jak fotografie: pomoże utrwalić w naszej pamięci szczególnie ważne i cenne wydażenia. Prawie widzę jak się uśmiechacie... Wiem, że na pisanie potrzebujemy czasu, a o czas stale walczymy. Ale pomyślmy: spotkanie z kimś kto mieszka daleko nie jest wcale łatwe (z przeróżnych powodów) a list - choć zajmie chwilę - będzie miłym prezentem i gestem pamięci. I nie namawiam do pisania gęsim piórem :D Nie ukrywam: moje listy to maile. Cieszą mnie nie niej niż te z naklejonym znaczkiem, zmoczone deszczem jesiennej słoty. Drukuję je i wkładam do sekretarzyka. Swój ustawiłam w miejscu skąd mam najładniejszy widok za oknem. Piękne widoki pomagają porządkować myśli.
Pisanie listów jest bardzo dziewczęce. Nie powinnyśmy z tego rezygnować nawet jeśli już dawno przestałyśmy biegać po szkolnych korytarzach ;) Ale to co napisałam przed chwilą nie znaczy, że jest zarezerwowane tylko dla płci pięknej. Oglądałyście film Possession z Gwyneth Paltrow i Aaronem Eckhart? To piękna opowieść o miłości, w której stare listy miłosne są głównym, niezastąpionym bohaterem. W mojej rodzinnej opowieści listy są jak drogowskazy w podróży po przeszłości. Czym będą nasze listy? Zadbajmy żeby były czymś ciekawym.....



sobota, 5 września 2015

Jakże Kobieca wiadomość :)


Właśnie otrzymałam i od razu z radością umieszczam zdjęcia jednej z moich cudownych Klientek z produktami Green Gate ze sklepu Passion4Home.
Ten wspaniały prezent/zdjęcia dostałam od Fantastycznie Energicznej  i Pięknej Kobiety, która pokochała filiżanki w kwiatki, groszki i paski równie mocno jak ja :)
Teraz te porcelanowe cudeńka posłużyły jako element dekoracyjny do ogrodowej sesji fotograficznej. Piękne przedmioty inspirują.
Kobieta rozkwita wśród kwiatów: w parku, w ogrodzie, na sukience a nawet na filiżance ;)








wtorek, 1 września 2015

Zmieńmy nasze wakacje w dosłownie Niezapomniane Chwile!

Wakacje to jeden z najfajniejszych momentów w roku: czekamy na nie, planujemy dokładnie, z całych sił pragniemy żeby trwały jak najdłużej.
Dziś pierwszy dzień szkoły, a słońce nadal uwodzi ;)
Sprawmy, żeby wakacje zostały z nami jak najdłużej: wydrukujmy ulubione zdjęcia i powieśmy je na ścianach. Zamieńmy nasze wakacje w dosłownie niezapomniane chwile!
Polecam fotoramy z Passion4Home.pl