piątek, 21 sierpnia 2015

Czy Aniołowie mieszkają pośród nas....


Eva Petrić Angel's Shadow(s) 2015

Dzisiaj będzie trochę poetycko i nostalgicznie. Tak się dzieje ze mną gdy spaceruję wśród miejsc, które pamiętają czasy tak odległe, że niepojętym wydaje się w nich żyć. Miejsca, w których stare wierzenia i legendy mają w sobie więcej z historii niż z bajki. W takich miejscach z łatwością wierzę w Anioły :)
W jednej z cudownych, nadmorskich miejscowości natknęłam się na taką właśnie uderzającą w najczulsze struny wyobraźni, niecodzienną instalację zatytułowaną Cień Anioła. Akurat przed chwilą opisywałam Idrijskie koronki. Tamte używane były jako serwetki, dekoracje obrusów, poduszek, całych pościeli. Tu młoda artystka Eva Petrić wykorzystała koronki (nie jestem pewna czy akurat idrijskie) i rozpostarła z nich baldachim nad chrzcielnicą...

Minęło już kilka dni od mojej wizyty w Piran a ja nadal jestem urzeczona spójnością połączeń: starego kamienia pamiętającego czasy średniowieczne, tradycyjnych białych , lekkich koronek i lśniących w słońcu wód Adriatyku.
W takiej scenerii łatwo uwierzyć w to, że Anioły mieszkają wśród nas, chodzą wśród nas, słuchają nas...
Autorka uważa, że współczesne Anioły są nieco inne: nie potrzebują skrzydeł. Unoszą się i latają w morzu a pływają po niebie. Są myśliwymi światła, źródłem szeptów, opiekunami życzeń. Czasem kłóją a czasem pieszczą. Wciąż, jak dawniej, polują na zło i chronią dobro.
Zupełnie jak meduzy są jednocześnie piękne i przerażające, pełne wdzięku i uwodzicielskie.
Ocierając się o cień Anioła odkrywamy naszą wrażliwość. Każdego z nas dotykają Anioły (emocje), ale nie wszyscy jesteśmy ich świadomi, nie zauważamy ich, spychamy w cień... 
A może lepiej dać się im uwieść?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za odwiedzenie mojego bloga, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)