piątek, 3 lipca 2015

O radości poznawania ludzi :)

Zdjęcie: Paulina Labus zielenie.blogspot.com
Chcę się z Wami podzielić radością poznawania ludzi.
Jak wiecie, prowadzę sklep internetowy :) 
Nie tak dawno otrzymałam zamówienie na piękną - opisaną niedawno na blogu - Ściereczkę kuchenną Ida Raspberry. Nie zwlekając pięknie ją zapakowałam i "przebierałam nóżkami" żeby jak najszybciej nadać przesyłkę. Sama należę do osób niecierpliwych - czas realizacji zamówienia ma znaczenie. Szanuję to. Pozostała jeszcze tylko wpłata od Kupującego.
Niestety nie nadeszła. Mimo maili z przypomnieniem, rozmowy telefonicznej, w której Klientka potwierdziła "właśnie dziś zrobiłam przelew". 
Anulowałam zamówienie. Nie ukrywam, byłam rozczarowana. Nie brakiem sprzedaży - to piękny produkt, za chwilę wyślę go do kogoś innego. Moje rozczarowanie wynikało z braku informacji. 
I wtedy zadzwonił telefon :)
Okazało się, że nie tylko ja byłam rozczarowana. Historia okazała się nieco bardziej skomplikowana. Zamówienie było realizowane przez nieodpowiedzialnego, jak się obie przekonałyśmy, pośrednika. Pośrednik miał być życzliwy, a z nieznanych powodów postanowił wprowadzić zamęt. Wyszło odwrotnie.
W ten sposób poznałam autorkę bloga zielenie.blogspot.com Jaka miła niespodzianka!
Wspaniała Kobieta z pasją. Bezpośrednia, życzliwa i bezinteresowna. Sama robi piękne, sielskie dekoracje :)  Odwieźcie s-i-l-k-y-h-o-m-e.blogspot.com
Zamówienie, lekko zmodyfikowane, wyruszyło pod właściwy już adres :)

Oto historia, która nieciekawa na początku okazała się wspaniała w finale. 
Radość poznawania ludzi. Przykład szklanki "do połowy pełnej".




1 komentarz:

  1. O, jak miło! Dziękuję za ciepłe słowa, polecenie mojego sklepiku:)
    Historia faktycznie wyszła nam kulawa ale za to zaowocowała przemiłą korespondencją:) Polecam sklep pani Małgosi wszystkim! Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za odwiedzenie mojego bloga, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)