środa, 17 czerwca 2015

Rabarbarowa rapsodia


Początkowo zupełnie nie wiedziałam skąd się przylątał dzisiejszy tytuł bloga. Czasem coś nam chodzi po głowie popychane podświadomością.
Tymczasem rapsodia jest co prawda utworem muzycznym ale cytując za wikipedią: "posiada swobodną, improwizowaną formę (...)"


Zupełnie jako moje ciasto rabarbarowe :D
Już na początku, wyjmując z lodówki składniki, musiałam zdecydować czy podążać za przepisami czy pozwolić sobie na ich swobodną zmianę (zarówno składników jak i przepisów ;)


Ale nie będę puszyć piórek. Ciasto wyszło trochę jak "brzydkie kaczątko"!
Większość tajemnicy tkwi w użyciu mąki pszennej razowej, która w przeciwieństwie do swojej siostry pszennej tortowej nie jest tak zwinna i nie wyrasta tak wysoko. Za to! a to nie bez znaczenia i warto docenić, pomaga nam zaspokoić "słodką ciekawość" już po jednym kawałku ciasta i nie wodzi na pokuszenie "dokładkami".
Drugim mało fortunnym pomysłem było dosłodzenie rabarbaru truskawkami a nie cukrem. Na pomoc pospieszyła mu kruszonka, słodka, ale w niewielkiej ilości. Wyszło ciasto dla Twardzielek.
Ku mojemu zaskoczeniu moja Najżyczliwsza, Ukochana Sąsiadka przyjęła ciasto z zachwytem - zacytuję : "Highlight of the day" :)
Moja Słodka Córka udekorowała swój kawałek greckim jogurtem i też zostawiła pusty talerzyk.
Może więc rabarbarowa rapsodia wyrosła w piekarniku na całkiem przystojnego łabądka (choć ja odrobinę podrasowałam swój kawałek cukrem pudrem ;)

Składniki: 25g świeżych drożdży wymieszać w miseczce z łyżeczką cukru i zostawić żeby zaczęły współpracować (kiedy zrobią się płynne, z licznymi bąbelkami na powierzchni to znak, że będzie z nich pożytek).
Tymczasem wymieszać w misce suche składniki: 360g mąki (pół na pół pszennej tortowej i pszennej razowej), 60 g cukru, szczypta soli.
Rozpuścić 80g masła (nie margaryny), do gorącego masła dolać 150 ml mleka o temp. pokojowej. Do letniej mieszanki (masło, mleko) wbić dwa całe jajka i całość energicznie wymieszać. Połączyć z suchymi składnikami. Dodać płynne drożdże. Całość mieszać (najlepiej mikserem) przez max 5 min. Pozostawić do wyrośnięcia (ok 60 min).
Ciasto przełożyć do wysmarowanej masłem tortownicy. Wstawić do NIEnagrzanegoe piekarnika. Ja pod ciastem ustawiam miskę na zupę wypełnioną wrzątkiem. To stwarza w piekarniku ciepły i wilgotny klimat, który uwielbiają drożdże.
Po 30 min. ciasto wyjąć, piekarnik nagrzać do 170-180st.C. Tuż przed ponownym włożeniem ciasta do piekarnika ułożyć na nim (improwizując swobodnie ;) rabarbar z truskawkami. Posypać kruszonką.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za odwiedzenie mojego bloga, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)