wtorek, 2 czerwca 2015

Prawdziwe, czerwone, truskawkowe szaleństwo...

Truskawka Tradycyjna, Niedogrzna :)
Czuję się jak matka dziecka, które jeszcze nawet nie raczkuje gdy tymczasem wszystkie inne maluchy w grupie biegną przed siebie ;)
Dlaczego?
Bo moje truskawki są zielone, nawet nie dość duże żeby złapać rumieńca.
Tymczasem wszędzie naokoło aż huczy od czerwonych i pachnących, szaleńczo kuszących truskawek prosto z pola. Zadbanych i otoczonych ciepłem. Nie tak jak moje zostawione na pastwę: "radźcie sobie same, ja was co najwyżej podleję" ;)

Truskawka prosto z majowego pola
Początkowo stawiałam opór: na pewno nas uczulą, będą bez smaku albo jeszcze gorzej: kwaśne. Ale pachniały w pobliskim sklepiku przy kasie tak przekonująco...
Mało, że pachniały! Były słodkie i dokładnie takie jakie truskawki powinny być. A ja byłam tak stęskniona lata, że wcinałam je - całkiem z przyjemnością - bez dodatków :)


Moja Przyjaciółka Edyta zainspirowała mnie nieprzyzwoicie prostym i nieprzyzwoicie pysznym deserem w 2 minuty pt.galaretka z truskawkami (pamiętajcie zalewać truskawki chłodną galaretką, przecież nie chcemy owoców ugotować ;)

Galaretka koktajlowa wg.Edyty
Autorka galaretki dekorowała ją jeszcze listkiem mięty. Polecam! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za odwiedzenie mojego bloga, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)