poniedziałek, 18 maja 2015

Pamiętajmy o latarniach na tarasach i w ogrodach...

Bezkonkurencyjne latarnie
 Zaczynam szaleństwo ogrodnicze :) Cierpliwie przeczekałam "Ogrodników" i "Zimną Zośkę" i nareszcie, bez obawy mogę z radością obsadzać doniczki pelargoniami, begoniami i innymi cudownymi kwiatami, które będą dla nas kwitnąć całe lato! Oczywiście będzie im trudno zastąpić czar wczesnowiosennych kwiatów, ale te już niestety przekwitają. Czas pożegnać bratki i prymulki i zrobić miejsce dla nowych gości.
Pewnie zastanawiacie się po co TAKIE zdjęcie zupełnie "nie na temat"?
Ci co czytają już trochę mnie znają i wiedzą, że czasem trochę kluczę zanim przejdę do tematu :D
A tematem na dziś są Latarnie. Bezkonkurencyjne Latarnie. Są moją słabością.
"Chodzą " za mną - dosławnie - po domu, tarasie i ogrodzie przez cały rok. Siedzenie przy ogniu ma swój nieopisany czar. Ogniska na tarasie ani balkonie nie rozpalę i Wam też nie polecam ;) Cudowne są wszelkiego rodzaju kolorowe lampiony (do nich na pewno jeszcze na blogu wrócę). Latarnie są fajne, bo można w nich umieścić DUŻĄ świecę, a większa świeca, większy blask, mocniejszy czar... Zgodzicie się ze mną?
Latarni nigdy nie odstawiam do lamusa: zimą i jesienią pozwalają mi przegodnić zbyt wczesny koniec dnia. Tak jak napisałam pod zdjęciem: są bezkonkurencyjne.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za odwiedzenie mojego bloga, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)