środa, 6 maja 2015

Espresso, Cafe Latte czy Cappuccino?

Uwielbiam wiosnę. Naprawdę!
Ale taki dzień jak dziś? Deszczowy i senny!
Litości...


Espresso, Cafe Latte czy Cappuccino...

Dlatego dzisiaj to już moja trzecia, a może czwarta - Kawa.
Chociaż ta poranna nie do końca się liczy, bo jak zwykle w pośpiechu nie zdążyłam jej dopić...
Druga - zaraz po porannym odstaniu w korkach: cafe latte - pyszna i pożywna (w końcu to niezła porcja mleka). Niestety w walce z ciśnieniem (atmosferycznym)  poniosłam klęskę więc ratowałam się kolejną (tym razem cappuccino).
Normalnie tego nie robię - przez te kampanie antykofeinowe - ale właśnie siedzę z minikubeczkiem pysznego espresso :) 
Przyjaciółka przywiozła mi w prezencie z Dubaju pyszne daktyle z migdałowym sercem, otulone mieszanką białej i mlecznej czekolady... Małgosiu dziękuję :)

A na koniec dobra wiadomość: w Passion4Home promocja m.in na kolekcję GreenGate Simone White :) Zapraszam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za odwiedzenie mojego bloga, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)