czwartek, 26 marca 2015

Dziękuję że do mnie zaglądacie :)

PRZYJEMNOŚCI

Bardzo dziękuję Wszystkim, który  polubili i/lub odwiedzili na facebooku Passion4Home i mój blog.
Bardzo lubię to co robię, ale jako "zwierzę stadne" 
bardzo lubię dzielić się swoimi pomysłami z Wami.
W ramach podziękowania przyjmijcie 
mój przepis na wspaniałą kawę z Przyjaciółką.
Wystarczy odrobina zachodu, a później cieszcie się chwilą, 
życzliwie plotkujcie i myślcie ciepło o Passion4Home  ;)

Jeszcze raz dziękuję,
Małgorzata

składniki: 380g mąki tortowej, 60g cukru, szczypta soli, 25g świeżych (lub 7g suszonych) drożdży, 150 ml mleka, 80g masła, 2 jajka, 

Zaczynam od pokruszenia świeżych drożdży i oprószenia ich łyżeczką cukru - 
niech się dzieje!
w kuchence mikrofalowej w szklanym (niekoniecznie) dzbanku rozpuszczam masło, korzystając z pomocy wagi kuchennej dolewam do rozpuszczonego, gorącego masła 150 g (czyli 150 ml mleka). Mieszam - dzięki mleku (zimnemu) gorące masło się schłodzi. Po wymieszaniu wbijam dwa całe jajka i znowu energicznie mieszam.
W efekcie cały przepis zaczyna się od "słońca"
słońce = masło+ mleko + jajka :)

W międzyczasie drożdże już popracowały i zobaczcie:

pracowite drożdże
To bardzo ważny test: gdyby drożdże nie zmieniły konsystencji i nie byłoby pęcherzyków (drobnej piany) na powierzchni oznaczałoby to, że ciasto nie wyrośnie bo drożdże są nieżywe ;)

w dużej misce łączymy składniki: mąkę, cukier, szczyptę soli, "słońce" i drożdże. Ważne żeby te ostatnie nie miały bezpośredniego kontaktu z solą. Mieszamy (malakserem zajmuje to max 3 min) i zostawiamy pod przykryciem do wyrośnięcia - ok 70 min. Ja nastawiam minutnik i zajmuję się czymkolwiek innym. Drożdżowe ciasto to mało pracy ale sporo cierpliwości. Czas jest naszym sprzymierzeńcem Drogie Panie :D

73 minuty później...
Wyłożyłam wyrośnięte ciasto z miski na oprószoną mąką stolnicę i "popudrowałam je delikatnie mąką" żeby nie kleiło się do wałka. Nie gniotłam, nie pastwiłam się nad nim - ot rozwałkowałam.
Posmarowałam konfiturą brzoskwiniową, żeby konsekwentnie iść w stronę słońca - ale mogą być to owoce leśne, maliny, jagody co zechcesz.
Zawinęłam jak roladę, pokroiłam na 3 cm grubości "roladki" i ułożyłam na blasze na papierze do pieczenia.
Włożyłam do piekarnika z zapaloną lampką, na dole piekarnika postawiłam miskę z wrzątkiem, nastawiłam minutnik na 30 min i poszłam robić....cokolwiek innego.
30 minut później...
Posmarowałam jajkiem, opruszyłam kruszonką (składniki kruszonki:100g mąki, 70g masła, 50g cukru dobrze razem wymieszać i posypać bułeczki a to co zostanie z gotowej kruszonki schować w woreczku do zamrażalnika i użyć przy pieczeniu bułeczek za kilka dni).
Wstawiłam do piekarnika temp.170 st.C na ok 15 min. - pamiętaj przed pieczeniem wyjąć miskę z wodą, którą wcześniej tam wstawiłaś (!)
Brzmi długo, ale jest bajecznie proste i tak naprawdę -po odliczeniu czasu kiedy ciasto samo się sobą zajmuje - angażuje mało czasu.
Jeśli chcesz podkręcić smak możesz do składników dodać odrobinę wody różanej. Zamiast kruszonki można użyć lukru, cukru pudru itp.
Smacznego,


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za odwiedzenie mojego bloga, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)