czwartek, 5 lutego 2015

Chichot zimy

Czytaliście mojego wczorajszego bloga? 
Mam nadzieję, że tak - z uwagi na schronisko w Korabiewicach. 
Dziś czuję się trochę głupio i słyszę wyraźny chichot zimy :D
Bo jak wiecie, wczoraj czułam wiosnę ha, ha, ha...
... a dziś pierwszym dźwiękiem jaki przedarł się do mojej zaspanej świadomości była uliczna odśnieżarka ha, ha, ha...
Więc od rana zima w mojej głowie chichicze i pewnie zupełnie nie wie, że ja się cieszę ztego miękkiego i puszystego śniegu i już nie mogę się doczekać spaceru po lesie, bo wiem, że będzie cudnie i już.
Wczoraj - jak jeszcze czułam wiosnę - obiecałam, że będzie kolorowo.
Lubię dotrzymywać słowa :)


kolor, kształt, wrażenie


Poza tym kolor w życiu jest potrzebny, tak samo jak światło i przestrzeń. 
Zawsze jest dobry moment na to żeby je do nas zaprosić .


Kaza - etniczne klimaty. Więcej zdjęć na passion4home.pl

1 komentarz:

  1. rzeczywiście piękne kolory :)
    Ja też już chcę wiosny!!!

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za odwiedzenie mojego bloga, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)