czwartek, 29 stycznia 2015

"Europejski Tukan" na śniegu

egzotyka zimą :) 
Kiedy zobaczyłam go po raz pierwszy dwa lata temu pomyślałam, że jakiś rzadki egzotyczny ptak uciekł komuś z domu. Wydał mi się tak inny i tak piękny ze swoją bogatą gamą brązów i pomarańczy na piórach.
Przylatywał regularnie, panoszył się w karmniku, przeganiał sikorki, a nawet sporo większe sójki.
W ubiegłym roku go nie widziałam, stąd moja radość niekłamana, bo wrócił!
Czasem nawet przylatują dwa :)
W przeciwieństwie do sikorki grubodzioba nie jest łatwo spotkać.  Rzadko zimuje w Polsce,
a to jedyna pora roku kiedy można go zobaczyć.

mięśnie jego szczęk potrafią wywrzeć nacisk nawet 70 kg
W poszukiwaniu w internecie informacji na jego temat natknęłam się na określenia: "europejski tukan", "latające kombinerki". Oba określenia nawiązują do budowy dzioba,
ale ja cenię grubodzioba przede wszystkim za ubarwienie :) które, jak wyczytałam zmienia się w ciągu roku. Przykład: w okresie godowym dziób  ma kolor niebieskoszary (teraz w styczniu zaledwie beżowy).
Po więcej informacji na temat grubodzioba polecam przenieść się na blog "Makrodrogi",
na którym możecie usłyszeć m.in dźwięk wydawany przez tego ptaka celnie określony przez autora bloga jako "cięcie nożycami stalowych drutów":)

3 komentarze:

  1. no to dobre: "latające kombinerki". Świetna nazwa na to cudo : ) Dzięki za super zdjęcia bo nie widziałam nogdy takiego ptaka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za odwiedziny i za reklamę.
    Wbrew temu co niekiedy przeczytać można w necie - grubodzioby spotyka się przez cały rok, na terenach ruderalnych - lubią stare sady, opuszczone parki, ogrody działkowe itp. rzeczywiście są trudne do obserwacji poza karmnikami, gdyż pomimo barw świetnie się komponują w otoczeniu. Jak wszystkie ptaki swoje barwy zawdzięczają nie pigmentowi ale specyficznej budowie piór, która powoduje załamanie i rozszczepianie światła, cel tego jest oczywisty - obrona przed drapieżnikiem - trudniej atakować cel, który nie jest dostatecznie kontrastowy od otoczenia.
    Ale fakt, faktem - na karmniku spotkać je można wyłącznie zimą.
    Pozdrawiam - zapraszam częściej, Sam także doda twój blog do obserwowanych.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno będę zaglądać na Makrodrogi :)
    Ptaki są fascynujące, dopiero się ich uczę, w dużej mierze dzięki Szwagrowi chirurgowi wielkiemu pasjonatowi i znawcy ptaków i takim blogom jak Makrodrogi właśnie - to dużo ciekawsze niż czytanie suchych encyklopedycznych informacji :)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za odwiedzenie mojego bloga, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)