poniedziałek, 19 stycznia 2015

Blue Monday?

Uczę się facebook'a.
Z przyjemnością poszukuję starych znajomych, miło znów ich zobaczyć :)
Wszystkich serdecznie pozdrawiam :))
Ale dziś, w ramach przeglądania nowinek, natknęłam się na informację, że dziś jest Blue Monday - najbardziej depresyjny dzień roku!!!
Nie mogę się NA TO zgodzić, nie mogę się Z TYM zgodzić!! Po prostu nie!!
Wracając do domu wpadłam do mojego ulubionego sklepu spożywczego na zakupy- nic tak nie poprawia, mojego i mojej rodziny, humoru jak dobry, wspólny posiłek.
A jaki posiłek jest najfajniejszy, najbardziej zaskakujący zimą?
GRILL :D
Nie, wcale nie zamierzałam stać na mrozie (nawet niewielkim) i skostniałymi palcami przewracać mięska ;)
Grill urządziłam na kuchni (ukochany Mąż będzie miał co sprzątać ;) - ale można w piekarniku.
Najważniejsze było chilli, bo nic tak jak ono nie rozgrzewa.
Zimowy grill
Polędwiczki kurczaka (marynowane 5 min. w oliwie z posiekaną papryczką chilli i czosnkiem), pokrojone w paski warzywa (całkowicie bez tłuszczu): papryka słodka i cebula, pieczarki.
Na osobnej patelni (posmarowanej cieniutką warstwą oliwy) usmażyłam pokrojony w 1 cm grubości plastry ser halloumi* (2 min z każdej strony). Po podaniu polałam go marynatą (sok z połowy cytryny, tyle samo oliwy, posiekana ostra papryczka chilli).
od lewej: ser halloumi z chilli, grilowane pieczarki z cebulą, polędwiczki z kurczaka
Gdyby nie mój głód natychmiastowej poprawy tego depresyjnego (podobno) dnia pewnie w biegu przyrządziłaby sałatę, ale nie zdążyłam. Nastroje rodzinne poszybowały w górę :)))

*Halloumi to cypryjski ser z mleka owczego, koziego i krowiego, najczęściej z (symbolicznym) dodatkiem mięty. Jego cechą charakterystyczną jest duża elastyczność i wysoka temp. topienia, dzięki czemu łatwo go smażyć lub grilować. Można go kupić w delikatesach np. Piotr i Paweł.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za odwiedzenie mojego bloga, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)