sobota, 31 stycznia 2015

O egzotyce i szlachetnych brązach

India Passion4Home
Europejski Tukan właśnie siedzi w karmniku a moje myśli krążą wokół egzotycznych klimatów i brązów.


Brązy mają w sobie dużo bogactwa i ciepła. Występują powszechnie w naturze, niezależnie od klimatu, szerokości geograficznej, wysokości nad poziomem morza, mentalności ludzkiej.
Są nam bliskie. Od jasnych, prawie żółtych (złotych) piasków, pomarańczowo-czerwone złoża miedzi, wszelkie odcienie brązowego drewna aż po głębokie prawie czarne brązy (metale ;)




Ich wielką zaletą jest zdolność zabawy światłem: wykorzystują je, żeby pokazać swoje nowe/inne oblicze, zmieniają się wraz z porą dnia i porą roku :)

piątek, 30 stycznia 2015

Friday where have You been all week!!

Czekamy na niego wszyscy, bo oznacza, że już za chwilę weekend!!! 
Kawa w łóżku, wieczór w kinie, ze znajmomymi - rzadko w pracy ;)
Tymczasem jak zaczęłam "kopać głębiej" okazało się, że bywa z nim różnie:
Z jednej strony: piątek a raczej Friday w wielu kulturach jest związany z Boginią Miłości - Wenus. 
Czyli fajny dzień - perspektywicznie...
Z drugiej: marynarze, a raczej Wilki Morskie upatrują nieszczęście w wyruszaniu tego dnia w morze. To podobno największy przesąd marynarzy ;0
Czyli nie fajnie - pesymistycznie....

Myślałam, że tylko piątek 13 - BLACK FRIDAY jest "felerny" a tu takie zaskoczenie!!


Jednakże: piątek jest fajny do wysiewu nasion i sadzenia ziemniaków ha, ha:D

I w końcu znalazłam to czego szukałam!!! POETS DAY!!!
Moja pierwsza myśl - teraz będę musiała napisać niebylejaki wiersz :D
Okazało się, że to akronim (skrót) używany w brytyjskich i australijskich biurach z radości, że można sobie odpuścić już pracę, bo jutro sobota!!

P.O.E.T.S Day
Piss Off Early, TomorrowS Saturday - nie tłumaczcie tego w google ;)
jest jeszcze jeden:
TGIF
Thank God It's Friday





Passion4Home 35 PLN

czwartek, 29 stycznia 2015

"Europejski Tukan" na śniegu

egzotyka zimą :) 
Kiedy zobaczyłam go po raz pierwszy dwa lata temu pomyślałam, że jakiś rzadki egzotyczny ptak uciekł komuś z domu. Wydał mi się tak inny i tak piękny ze swoją bogatą gamą brązów i pomarańczy na piórach.
Przylatywał regularnie, panoszył się w karmniku, przeganiał sikorki, a nawet sporo większe sójki.
W ubiegłym roku go nie widziałam, stąd moja radość niekłamana, bo wrócił!
Czasem nawet przylatują dwa :)
W przeciwieństwie do sikorki grubodzioba nie jest łatwo spotkać.  Rzadko zimuje w Polsce,
a to jedyna pora roku kiedy można go zobaczyć.

mięśnie jego szczęk potrafią wywrzeć nacisk nawet 70 kg
W poszukiwaniu w internecie informacji na jego temat natknęłam się na określenia: "europejski tukan", "latające kombinerki". Oba określenia nawiązują do budowy dzioba,
ale ja cenię grubodzioba przede wszystkim za ubarwienie :) które, jak wyczytałam zmienia się w ciągu roku. Przykład: w okresie godowym dziób  ma kolor niebieskoszary (teraz w styczniu zaledwie beżowy).
Po więcej informacji na temat grubodzioba polecam przenieść się na blog "Makrodrogi",
na którym możecie usłyszeć m.in dźwięk wydawany przez tego ptaka celnie określony przez autora bloga jako "cięcie nożycami stalowych drutów":)

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Słońce w koszyku :)

Słońce w koszyku Passion4Home
Dynie ozdobne - ogrodnicy nie bardzo je lubią: zabierają dużo miejsca w ogrodzie, wymagają dużej ilości wody, i często - mimo, że sprzedawane jako mieszanka kolorów i kształtów - wyrasta z jednej torebki "mix" przewrotnie takich samych dyń.
Kupując na jesieni - jeszcze w pażdzierniku - niewielką ilość dyń ozdobnych nie podejrzewałam, że będą mnie tak cieszyć jeszcze w końcówce stycznia :)

Hej ho hej ho do ogrodu by się szło....
Musicie przyznać, że bardzo malowniczo wyglądają w moim ulubionym koszyku z serii Home&Garden, który swoją czernią pięknie podkreśla kolor żółty (a może na odwrót ;)

niedziela, 25 stycznia 2015

Zwolnij. Ciesz się życiem

Zaledwie parę dni temu pisałam o zaletach szarości. Sikorka uboga jest kolejnym i jednym z moich ulubionych, przykładem na to jak piękne są neutralne kolory.  Kiedy wyszukać w google hasło sikorka uboga lub czarnogłówka (wybaczcie, ale nie potrafię ich rozróżnić) przeczytamy, że jest to ptak bardzo pospolity i często spotykany. Tymczasem w moim ogrodzie ten gatunek sikorki nie jest częstym gościem i cieszę się za każdym razem kiedy ją widzę :)

Sikorka Uboga (a może Czarnogłówka)
Sikorka modra jest częstszym gościem, a zdecydowanie najwięcej jest bogatek.

Sikorka Modra(szka)

Sikorka Bogatka
Zima to najwspanialszy okres podglądania ptaków. Wiosną zginą nam z oczu schowane wśród liści. Zabezpieczone przez przyrodę będą nas unikać. Teraz jest ta chwila, kiedy gotowe są do nas podlecieć, za życzliwość i garść łuskanego słonecznika. Zapracowane sikorki. 
Warto zatrzymać się na chwilę i poobserwować. Sikorki są zadziwiająco społecznymi istotami. Podlatują do karmnika trzymając się umownej kolejki. Robią to na zaledwie chwilę, wystarczającą żeby pochwycić jedno ziarno i odlatują zwalniając miejsce innym ptakom. Siadają ze zdobyczą na gałęzi i w skupieniu, nie tracąc z oczu tego co się dzieje wokół skubią z między pazurków jedzenie. Gotowe w każdej chwili odlecieć lub ustawić się w kolejce do karmnika.


Slow down! Enjoy life.

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Blue Monday?

Uczę się facebook'a.
Z przyjemnością poszukuję starych znajomych, miło znów ich zobaczyć :)
Wszystkich serdecznie pozdrawiam :))
Ale dziś, w ramach przeglądania nowinek, natknęłam się na informację, że dziś jest Blue Monday - najbardziej depresyjny dzień roku!!!
Nie mogę się NA TO zgodzić, nie mogę się Z TYM zgodzić!! Po prostu nie!!
Wracając do domu wpadłam do mojego ulubionego sklepu spożywczego na zakupy- nic tak nie poprawia, mojego i mojej rodziny, humoru jak dobry, wspólny posiłek.
A jaki posiłek jest najfajniejszy, najbardziej zaskakujący zimą?
GRILL :D
Nie, wcale nie zamierzałam stać na mrozie (nawet niewielkim) i skostniałymi palcami przewracać mięska ;)
Grill urządziłam na kuchni (ukochany Mąż będzie miał co sprzątać ;) - ale można w piekarniku.
Najważniejsze było chilli, bo nic tak jak ono nie rozgrzewa.
Zimowy grill
Polędwiczki kurczaka (marynowane 5 min. w oliwie z posiekaną papryczką chilli i czosnkiem), pokrojone w paski warzywa (całkowicie bez tłuszczu): papryka słodka i cebula, pieczarki.
Na osobnej patelni (posmarowanej cieniutką warstwą oliwy) usmażyłam pokrojony w 1 cm grubości plastry ser halloumi* (2 min z każdej strony). Po podaniu polałam go marynatą (sok z połowy cytryny, tyle samo oliwy, posiekana ostra papryczka chilli).
od lewej: ser halloumi z chilli, grilowane pieczarki z cebulą, polędwiczki z kurczaka
Gdyby nie mój głód natychmiastowej poprawy tego depresyjnego (podobno) dnia pewnie w biegu przyrządziłaby sałatę, ale nie zdążyłam. Nastroje rodzinne poszybowały w górę :)))

*Halloumi to cypryjski ser z mleka owczego, koziego i krowiego, najczęściej z (symbolicznym) dodatkiem mięty. Jego cechą charakterystyczną jest duża elastyczność i wysoka temp. topienia, dzięki czemu łatwo go smażyć lub grilować. Można go kupić w delikatesach np. Piotr i Paweł.

piątek, 16 stycznia 2015

Poranna kawa dla Niej czy dla Niego?

Wiem! - igram z ogniem próbując sprowokować Was tym pytaniem w piątkowy wieczór ;)
Jesteśmy zmęczeni całym tygodniem, Frank oszalał a tu jeszcze taki temat:
"Poranna kawa dla Niej CZY dla Niego?"


Specjalna kawa dla Niego :)

Szybko "biegnę" i wyjaśniam: to żadna prowokacja.
Chcę namówić Was do wspólnej porannej kawy. Bo tak naprawdę nie ma znaczenia kto komu na tacy poda - znaczenie ma WSPÓLNA PORANNA kawa, herbata (czytaj) CHWILA :))

Wyjątkowa kawa dla Niej :*

Od pewnego czasu - z rosnącym powodzeniem - pielęgnuję takie właśnie sobotnie chwile.
Zaczynają się od naszej dwójki a kończą w gronie 2 + 2 :D
(ot Konsekwencje miłych chwil ;)
Odrzucamy od siebie wszelkie powinności i ,przez tę chwilę, spędzamy czas razem.
Warto spod kołdry do kuchni wyskoczyć, żeby zaraz pod kołdrę z "kawą" wskoczyć :D
Gorąco polecam  poranną kawę dla Niej I dla Niego <3

środa, 14 stycznia 2015

Subtelny urok szarości

subtelny urok szarości

Naprawdę lubię szary kolor. W taki dzień jak dziś - jesienny i deszczowy - to dość odważne wyznanie ;)
Kolor szary - co w nim fajnego? - za co go lubię?
Jest delikatny, nieco tajemniczy, elegancki i praktyczny.
Nieodparty urok szarości polega właśnie na tym, że jest pięknym tłem dla kolorów.
I odwrotnie: kolory ładnie podkreślają szary i nabierają przy nim subtelności.
Zdjęcie powyżej jest jedną z moich ulubionych wariacji na ten temat :)




niedziela, 11 stycznia 2015

Istoty magiczne

Skrzaty Passion4Home

Pogoda jaka dzisiaj jest każdy widzi: wieje, szaleje i dmie. Chmury przewalają się po niebie jak dym z hutniczego pieca. A ja mimo to, nauczona "psim" doświadczeniem, wyciągnęłam męża w las. Bo las to miejsce magiczne i zdarza się (choć nie zawsze), że w taką pogodę jak dziś panuje w nim cisza i spokoj. Wchodzi się do niego, najpierw brnąc pod wiatr na otwartej przestrzeni, i odkrywa zupełnie inny dzień.
W takim lesie wszystko może się zdarzyć ;)
I pewnie teraz czekacie na opowieść o krasnalach lub skrzatach zasugerowani zdjęciem ;D
Niestety żadnych nie spotkałam.
Ale o tej porze roku las odkrywa swoje tajemnice. Sama nie jestem pewna, czy zwierzęta leśne podchodzą bliżej czy brak liści po prostu je odsłania. Pozostaje faktem, że można je spotkać częściej niż późną wiosną czy latem. I tak właśnie opowiadałam mężowi, trzymając przezornie psy na smyczy: że łosie są, sarny są, ale poza jednym incydentem półtora roku wstecz nie widziałam w lesie DZIKA. Podobno żerują nocą, na pewną są i to licznie co widać po zoranej ściółce. Musimy nawet chodzić tymi samymi szlakami skoro widzę ich ślady, ale jak to możliwe, że NIGDY ich nie widziałam. Ani śpiących, ani przebiegających, nie żebym bardzo chciała, ale jak to możliwe!!
Zupełnie nie zwróciłam uwagi na to, że moje oba psy miały nosy wysoko w górze, bo to się zadarza - no wiecie te sarny i łosie.
Trzy minuty, a może trzy kroki dalej z krzaków tuż przed nami zerwało się i popędziło do przodu (w przeciwnym niż my kierunku UFF!!!!) conajmniej 6 (SZEŚĆ) DZIKÓW w wieku poźno młodzieńczym.
Na wypadek żeby ich nie niepokoić, na przekór niezadowoleniu naszych towarzyskich psów, postanowiliśmy zawrócić :D
To opowieść troszkę z gatunku "uważaj czego sobie życzysz", ale jednocześnie "marzenia się spełniają".
Od jakiegoś czasu już nie zabieram na leśne spacery aparatu. Nawet nazywam go zwierzoodstraszaczem. Zresztą nawet gdybym go miała, w pogodę jak dziś, w tej krótkiej chwili prawdopodobnie nie zrobiłabym zdjęcia. Uwierzcie mi na słowo: to była chwili PRZERAŻAJĄCO MAGICZNA. Prawdopodobnie się nie powtórzy - niestety...
Dbajmy o nasze lasy, szanujmy je, używajmy mądrze, cieszmy się że są. JAK MAGIA.

środa, 7 stycznia 2015

Poduszki z historią w tle

Używamy ich wszyscy. Są w każdym domu. Niektórzy przywiązują do nich większą wagę - jak ja - inni mniejszą. Prawdopodobnie każdy z nas ma swój ulubiony rodzaj poduszki. Hotele prześcigają się w ofercie i proponują nam wybór tej właściwej. Tymczasem poduszka dziś nie jest tą samą poduszką jaką była kiedyś.
Czy wiecie, że poduszka towarzyszy człowiekowi od wieków? Dokładnie od VII wieku p.n.e.!!!
Oczywiście bardzo dłuuugo używali jej tylko ludzie bogaci, a ilość poduszek świadczyła przez kolejne tysiąclecia o zamożności właściciela. Przeznaczenie poduszki bywało przedziwne:
Najbardziej oczywistym jej zadaniem było rozwiązanie problemów związanych z bólem: szyi, ramion i pleców podczas spania.
Ale znalazłam informację, że poduszka służyła również do ochrony podczas snu ( przez trzymanie na dystans) włosów, ust, nosa i uszu przed robakami i insektami - brrr.
Rzymianie i Grecy byli mistrzami "miękkich" poduszek. Wypełniali je trawą, sianem lub piórami żeby były miękkie i wygodne. Nasi kreatywni przodkowie zauważyli zalety poduszki przynoszonej do Kościoła - podkładali ją pod zmęczone kolana :)


Egipcjanie w III i II w p.n.e. wykonywali poduszki z drewna lub nawet kamienia. Nie były to poduszki przeznaczone do odpoczynku, a w każdym razie nie dla śmiertelników. Wręcz przeciwnie przygotowywano je dla zmarłych, aby po śmierci ich głowa (uznawana za symbol życia i świętości) utrzymywała ciało w jak najlepszym stanie. Jednocześnie odpędzali tym sposobem złe duchy.
Chińczycy też lubili twarde poduszki ;). Porcelana, jadeit, drewno i brąz. Te porcelanowe były najpopularniejsze i najbardziej zbliżone do poduszek dekoracyjnych: malowano na nich zwierzęta, ludzi i rośliny. I co prawda nie były miękkie i wygodne, ale za to zdobne.
Ja lubię dzisiejsze poduszki, zarówno te do spania jak i (i chyba przede wszystkim) te, które zmieniają charakter domu w prosty, szybki i niedrogi sposób.
Kanapa po zmianie poduszek potrafi zupełnie zmienić swój charakter i stać się całkiem nowym meblem. Dzięki nim wnętrze jest przytulne, ciekawe, zmienne, z charakterem :)

Passion4Home

piątek, 2 stycznia 2015

Wskazówki Dobrego Życia na Nowy Rok

Wybrzeże Walii Plaża Rhossili w Gower

"Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech i pamiętaj, jaki spokój można znaleźć w ciszy.
O ile to możliwe bez wyrzekania się siebie, bądź na dobrej stopie ze wszystkimi.
Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie i wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. 
Unikaj głośnych i napastliwych, są udręką ducha.
Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz gorszych i lepszych od siebie.
Niech Twoje osiągnięcia, zarówno jak i plany, będą dla Ciebie źródłem radości. 
Wykonuj swoją pracę z sercem, jakkolwiek byłaby skromna; ją jedynie posiadasz w zmiennych kolejach losu.
Bądź ostrożny w interesach, na świecie bowiem pełno oszustwa.Niech Ci to jednak nie zasłoni prawdziwej cnoty. Wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie jest pełne heroizmu. 
Bądź sobą, zwłaszcza nie udawaj uczucia, ani też nie podchodź cynicznie do miłości albowiem wobec oschłości i rozczarowań ona jest wieczna jak trawa.
Przyjmij spokojnie, co Ci lata doradzają, z wdziękiem wyrzekając się spraw młodości. Rozwijaj siłę ducha, aby mogła Cię osłonić w nagłym nieszczęściu.
Nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.
Obok zdrowej dyscypliny bądź dlaa siebie łagodny. Jesteś dzieckiem wszechświata nie mniej niż drzewa i gwiazdy i masz prawo być tutaj. I czy to dla Ciebie jest jasne czy nie, wszechświat bez wątpienia jest na dobrej drodze. Tak więc żyj w zgodzie z Bogiem, czymkolwiek on Ci się wydaje. Czymkolwiek się trudnisz i jakiekolwiek są Twoje pragnienia, zachowaj spokój ze swoją duszą.
Przy całej swej złudności, znoju i rozwianych marzeniach jest to piękny świat.
Bądź pogodny. Dąż do szczęścia."

Max Ehrmann Desiderata

Słowa napisane conajmniej 70 lat temu, przez człowieka żyjącego w ubiegłym wieku, a urodzonego w wieku XIX - aktualne dzisiaj - zdumiewająca mądrość życiowego doświadczenia.