środa, 3 grudnia 2014

O rewelacyjnej Dorynie w Teatrze Narodowym i rekwizytach

Doryna - po lewej - zdjęcie pobrane ze strony www.ludzieteatru.pl


W sobotę w Teatrze Narodowym w Warszawie po raz kolejny mogliśmy oglądać Świętoszka Moliera we wspaniałej obsadzie. Nie chcę pisać recenzji ze spektaktu. Nie czuję się na siłach. Natomiast mam ogromną potrzebę podzielić się z Wami moimi wrażeniami:
przede wszystkim Doryna zagrana rewelacyjnie przez Beatę Ścibakównę.
Taką osobę chce się mieć po swojej stronie, kogoś kto z taką miłością, oddaniem i żarem będzie walczył o ciebie, gdy się pogubisz i stracisz horyzont z oczu. Możecie powiedzieć, że taką Dorynę stworzył Molier i na pewno wiele w tym prawdy. 
Ale to dopiero rola - trzeba ją jeszcze zmienić grą w wiarygodną postać i to się pani Beacie udało. 
Dla mnie: porywająca kreacja, dla której warto wybrać się w sobotnie popołudnie do teatru! Zostaje w pamięci o wiele dłużej...
***
Ponieważ na świat patrzę obrazami moją uwagę, dzięki bardzo dobrej pracy światłem, oprócz pięknych tkanin przyciągnął niezwykły rekwizyt: wózek inwalidzki a szczególnie jego pełne, zdobne, koła. Uwielbiam ładne przedmioty, a ten sprawiał wrażenie wyjątkowego. Szukałam zdjęcia w internecie, które by pokazało Wam o czym mówię, ale niestety żadnego nie znalazłam.  
Aż żal, że nie widuje się takich wózków w dzisiejszych czasach.
***
Brak zdjęć w blogu, który aspiruje do inspirowania obrazem jest niezrozumiałe. Tym bardziej, że chcę w nim publikować własne zdjęcia (licząc na Twoje Czytelniku komentarze).
Czuję, że powinnam się wytłumaczyć:
Teatr jest miejscem szczególnym z uwagi na zaangażowanie aktorów w grę na żywo. Przychodzą w sobotę wieczorem, zostawiając w domu (lub czasami na widowni) najbliższych i spędzają czas z nami. Wyskakiwanie z aparatem byłoby niewłaściwe.
Z drugiej strony wiem, że nie będziesz wybierał się do teatru żeby zobaczyć rekwizyt choćby był (a jest!!) najbardziej wyjątkowy.
Więc choć to blog o dekorowaniu, pewnie zauważyłeś, że czasem błądzę po innych wątkach z potrzeby serca. Tym razem to była rola Doryny :)
Licząc na wyrozumiałość, pozdrawiam ciepło...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za odwiedzenie mojego bloga, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)