poniedziałek, 1 grudnia 2014

O prawdziwym miękkim futrze w domu...



Corki codziennie odmienia nasze życie i uczy żyć teraźniejszością bez oglądania się wstecz.
Tytuł jest trochę przewrotny. Ale, choć demontracje przeciw naturalnym futrom przybierają na sile, ja chcę was prosić o rozwarzenie możliwości przygarnięcia miękkiego, naturalnego futra do domu:)
Ostatnie noce były naprawdę zimne, a w miskach w schroniskach dla zwierząt zamarza woda.
Przed nami długa zima i ferie: najpierw świąteczne później szkolne podczas których, jak co roku, wiele zwierząt straci dom.
W moim życiu zawsze były psy lub tęsknota za psami. Zawsze kochałam je ogromną miłością popełniając masę błędów "wychowawczych". Później była praca, dom, więcej pracy, małe dzieci i z miłości do psów - ich brak. Założyłam, że nie mając czasu, który mogłabym psu poświęcić nie powinnam mieć psa w domu.
Dziś są dwa psy i wielki apetyt na kolejnego. Warunkiem mojego męża było przyjęcie psa wyłącznie takiego, który potrzebuje domu, czyli psa z adopcji. Nie szczeniaka tylko dorosłego, porzuconego, zaniedbanego, "z bagażem".
Przed adopcją obejrzeliśmy rodzinnie wiele odcinków "Zaklinacza psów". Osobiście polecam, choć wiem, że wzbudza kontrowersje. Przeczytaliśmy książki*, odpowiedzieliśmy sobie na pytania o podział obowiązków i odpowiedzialność za żywe stworzenie. Czytając uważnie opisy wybraliśmy psa z warszawskiego Palucha. To najwspanialszy Pies na świecie: posłuszny, czuły, oddany, wyjątkowy. Nasza córka, która jeszcze tak niedawno bała się psów jest teraz świadomą, uważną i odpowiedzialną przewodniczką stada umiejącą nie tylko zajmować się psami, ale również odczytywać ich język. Często powtarza, że dom bez psa, nie jest domem.
Kanony piękna nie istnieją :)
Wszystko dzięki adopcji zwierzaka, który potrzebował wsparcia. Nasi Sąsiedzi i Znajomi nie wierzyli, że u nas rano z psami wychodzą Dzieci (ja też chyba, nie wierzyłam w to na początku ;). Ale jestem z naszych córek bardzo dumna i widzę jak wiele daje im wzajemna relacja z czworonogami.
Bywa ciężko gdy leje deszcz, wieje wiatr, zacina śnieg. Gdy trzeba wyjść o 5 rano, bo pies coś niepostrzeżenie na wieczornym spacerze zżarł i boli go brzuch. Ale miękkie puchate futro i spojrzenie psich oczu rekompensuje te sporadyczne niedogodności.

Kminek uczy nas wiele o prawdziwej Przyjaźni przez wielkie P
Co zyskujemy przyjmując do siebie psa?:
Najbardziej oczywistą odpowiedzią jest: Przyjaciela na całe jego życie, takiego, który wstanie z nami o każdej porze (nawet tej najbardziej nieprzyzwoitej ;), będzie przy nas w chwilach najlepszych i najgorszych, nauczy nas spokoju, cierpliwości, zadba o naszą kondycję fizyczną wyciągając na spacery, dzięki niemu poznamy nowych ludzi - być może nowych Przyjaciół:)
O czym musimy pamiętać przyjmując do siebie psa?:
Pies jest zwierzęciem stadnym, więc decyzja jego przygarnięcia powinna być zgodną decyzją całej rodziny. Od razu musimy ustalić, gdzie w naszej rodzinie będzie miejsce psa (i nie chodzi o legowisko tylko o pozycję w stadzie), a później pamiętajmy że pies najlepiej współpracuje z nami gdy jesteśmy spokojni, konsekwentni i pełnimy rolę przewodnika. Pamiętajmy, że przygarnięty pies dostaje nowe życie i wcale nie chce, nie potrzebuje wracać do starego. Jest jak czysta kartka i w dużej mierze od nas zależy jak dalej będzie wyglądać jego historia :)
Czyż to nie wspaniałe?
Więc jeśli lubisz spacery i masz gdzie na nie wychodzić, jeśli czujesz, że możesz pomóc i zaopiekować się futrzakiem - z całego serca zachęcam do adopcji.
A może zechcesz wspomóc darowizną pobliskie schronisko żeby pomóc przetrwać zimę - najtrudniejszy dla zwierząt czas.

*Do przeczytania polecam:
Jan Fennel: Zapomniany język psów.
Jan Fennel: Twój najlepszy przyjaciel.
Cesar Millan: Jak być przywódcą stada.
Cesar Millan: Jak wychować idealnego psa.
Cesar Millan: Zaklinacz psów. Proste metody rozwiązywania problemów twojego psa.
Elizabeth Marshall Thomas: Tajemne życie psów.
John Grogan: Marley i ja

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za odwiedzenie mojego bloga, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)