sobota, 1 listopada 2014

O kolorowych drzwiach i Sowach na parapetach

Moim marzeniem są kolorowe, świeżo pomalowane drzwi udekorowane z pasją przez ich właścicieli. Doniczki na parapetach i progach domu obsadzone kwiatami. Okna oprawione tkaniną zgodnie z upodobaniami mieszkańców. Parapety z wiadomością.

Co to znaczy?
Moja Siostra opowiedziała mi historię zasłyszaną kiedyś w Holandii o sowach ustawianych na parapetach. Sposób ich ustawienia przekazywał wiadomość:
Jeśli Sowy stały zwrócone do siebie głowami oznaczało to, że Żeglarz - Pan Domu wrócił z rejsu. 


Sowy Snow Passion4Home

Jeśli Sowy były odwrócone od siebie przesłanie było takie, że Pan Domu wypłynął w morze -



- możemy się zastanawiać kto i jak korzystał z tej wiadomości :)
Tu przypomina mi się inna historia, tym razem wyczytana w przewodniku po Holandii:
otóż, kiedy Pan Domu wypływał w morze i Pani Domu zostawała sama zostawiała okna całkowicie odsłonięte tak, żeby każdy mógł widzieć co się dzieje w domu. W ten sposób nikt z sąsiadów, a tym bardziej Mąż - Żeglarz nie miał wątpliwości, że Żona pozostawała mu wierna. Stąd wniosek, że Sowy były wyłącznie informacją dla Sąsiadów, że w tym domu Kobieta została sama i może potrzebować pomocy... dobrosąsiedzkiej.
Tymczasem odsłonięte okna zobowiązywały do utrzymywania domu w porządku i w ten sposob holenderskie okna, parapety, drzwi stawały się wizytówką domu. Tak zostało do dziś.
Tymczasem mężowie Żeglarze przywozili ze swoich podróży coraz ciekawsze i coraz bardziej wymyślne dekoracje i tak zostało do dziś :)

Drzwi nie muszą być bardzo ozdobne, wystarczą proste (jak po prawej) kolor + dobry pomysł
Stąd właśnie moje marzenie, żeby przenieść choć część tego zwyczaju do nas. 
Nie namawiam do wysyłania męża za morze :D
Namawiam do dekorowania. Trochę, po kolei, małymi kroczkami pokolorujmy nasze otoczenie :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za odwiedzenie mojego bloga, pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)